podano do stołu

co nowego?

historia

sceny

sceny ST

polskiej sceny ST

ST vs Amiga

pliki

dema

dema polskie

emulatory

dodatki

recenzje

alfabetycznie

grupowo

inne

stt

technikalia

who the f**k is alice

linki

TFTE

strona grupy

id

Grupa

Synergy

Rok wydania

1993

Kod

Zanac

B.A.T.

Rapido

Mysteria

Sprog

Fury/Legacy

Duke/Respectables

Nick/TCB

Unlimited Matricks

Relayer

Vulture

Grafika

Zanac

DJ Mash

Mandrome

Scavenger

Digital Coolness

Muzyka

Scavenger

Stash

Dire/Animal Mine

Tanis/TCB

Design

Scavenger

Zanac

Ocena

95%

recenzje - synergy megademo/synergy

 

Dema tworzone są z reguły dla czystej przyjemności ich twórców i dla zaimponowania innym. Rzadko zdarza się, że niosą przy okazji potężny ładunek pozytywnej energii, posiadają "drugie dno", misję, przesłanie czy jak to "coś" nazwać. Przykładem takiej produkcji jest demo "Synergy" grupy... Synergy (powstała z teamu Aenigmatica).

 

Demo rozpoczyna się od czegoś w rodzaju intra (krótki teledysk techno z finałowym przesłaniem "Collectivity beats individuality because diversity brings chaos, which renews celebral structures in which crossroads are humour, sideways are creativity, so support the collective"). Jak się później okazuje, jest to idea, na której oparto cale demo. Po zakończeniu intra przechodzimy do głównego menu. Menu jest niezwykłe jak całe demo, poszczególne części "Synergy" wybiera się obracając trójwymiarowy, teksturowany sześcian.

Warto zacząć od części zatytułowanej "Pajaro". To tutaj można zrozumieć, czym naprawdę była ta grupa. "We don't optimize our code, we optimize our relationship", powiedział kiedyś Scavenger i coś w tym jest. Dema Synergy to od strony kodu nie są wielkie fajerwerki (solidna, rzemieślnicza robota; wyróżniają się muzyka, grafika i design), widać za to, że ci ludzi po prostu się lubią. Kilkakrotnie zdarzyło mi się mieć kontakt z grupami, których członkowie mieli do siebie stosunek ogólnie rzecz biorąc obojętny. W tym przypadku jest inaczej, liczy się przede wszystkim wspólnota.

"Pajaro" zawiera dane o wszystkich dwunastu (tak!) członkach grupy, ujęte w formie odpowiedzi na pytania podzielone na kilka kategorii (min. technika, muzyka, jedzenie, dziewczyny, seks). Przebrnięcie przez to wszystko trochę trwa, ale reader został napisany w sposób wzorowy, więc czyta się przyjemnie.

Idealnym przykładem na to, jak dobrze zrobione jest demo Synergy od strony designu i oprawy muzycznej jest część "Having a period in 3D space". Jeżeli komuś wydawało się, że w 1993 roku z wypełnianej wektorówki nie można juz nic wycisnąć, to Synergy wyprowadziło go z błędu. Mamy oto na ekranie pokaz 3D (procedura jest szybka, obiekty duże), który jest idealnie zgrany z muzyką (soundtrack ma kilkanaście minut i składa się chyba z około dziesięciu różnych tematów!) a obiekty oraz ich trasy są zaprojektowane wręcz genialnie (moje ulubione "wahadło Foucault" na zrzucie obok). Oswojenie się z pomysłem kilkunastominutowej prezentacji może byc początkowo nieco bolesne, ale zapewniam, że po złapaniu klimatu jest to czysta rozkosz. Na koniec jest jeszcze deser, którego istoty nie zdradzę - obejrzyjcie całość sami.

Jednym z członków Synergy był Scavenger - najlepszy moim zdaniem muzyk na scenie ST, absolutny wirtuoz układu YM2149. Scavenger oprócz muzykowania zajmował się również codingiem - to on był autorem programu DigiMon, "chipowego" odpowiednika Protrackera. Jedną z części megadema jest prezentacja DigiMona- 3. Program jest w pełni funkcjonalny, wyłączono jedynie opcję odczytu/zapisu muzyki. Przykładowa muzyczka jest ładowana na starcie i na jej przykładzie można poznać możliwości tego oprogramowania. Choć muzykiem nie jestem, DigiMon zrobił na mnie potężne wrażenie. Żeby wszystkie programy dla ST pisano tak starannie...

Kolejnym programem "zaszytym" wewnątrz megadema jest Crapman - nie wiadomo już który klon Pac-Mana. Crapman jest oczywiście wykonany wzorowo, jak przystało na Synergy. Grać można we dwójkę, grafika i muzyka bez zarzutu, jest nawet zapis stanu gry oraz wybór kilku wersji językowych. I chociaż Crapman nie ma szans w zestawieniu z takim "Match It" z Syntax Terror grupy Delta Force, to może znajdzie się ktoś, kto będzie się w niego zagrywał godzinami?

Pora na gościnny występ. "Symbiosis" to screen będący dziełem grupy Odyssey. Szczerze mówiąc nic ciekawego, pokazuje zaledwie kilka figur złożonych z bobów (ładnie zaaranżowanych i poruszających się, fakt) i zaraz się kończy. Wyróżnia się zdecydowanie grafiką i muzyką (Scavenger).

Każde chyba demo posiada część zatytułowaną "credits", gdzie przedstawione są osoby odpowiedzialne za poszczególne jego części czy elementy. Nie inaczej jest w przypadku "Synergy", z tym że w tym akurat przypadku obok typowych "creditsów" znajdziemy również dopełnienie "grupowej filozofii". "Sweet as drizzle of May, settling on your face. The soft touch on your cheek, the refreshing sensation, a sense of unity. That is an understatement when you describe, or rather try to describe the bond between the members of Synergy" - to tylko fragment. Czyż nie piękne? ;)

 

Doprawdy, rzadko zdarzają się tak dopracowane produkcje. Dema tak dopięte w każdym calu, zrobione ze smakiem. Doskonałe. "Synergy Megademo" zajmuje bardzo szczególne miejsce w historii sceny ST również dlatego, że jest niezwykłym manifestem. Dwa dyski pełne zerojedynkowych emocji.

 

 

 Demo do pobrania stąd [1,30 MB].

 

Mr. Byte/TFTE Entertainment [04.02.2002 r. v.1.0]