podano do stołu

co nowego?

historia

sceny

sceny ST

polskiej sceny ST

ST vs Amiga

pliki

dema

dema polskie

emulatory

dodatki

recenzje

alfabetycznie

grupowo

inne

stt

technikalia

who the f**k is alice

linki

TFTE

strona grupy

przenoszenie danych ST<->PC

 

Jako że najlepsze emulatory ST napisano dla peceta a i korzystanie z sieci przy jego użyciu jest zdecydowanie przyjemniejsze, warto zastanowić się nad sposobami przenoszenia danych pomiędzy dwoma tymi systemami.

 

Przenoszenie plików

 

Projektując ST, Atari wyposażyło go system plików niemal identyczny z tym używanym przez grzyby :) Nasz komputer - w odróżnieniu od np. Amigi - czyta więc i zapisuje pecetowe dyskietki bez problemu. Aby przenieść jakiś plik wystarczy sformatować dyskietkę pod PC (lub na ST, specjalnym programem), nagrać nań cokolwiek na ST i pecet przyjmie to bez najmniejszych pretensji. W drugą stronę sprawa jest równie prosta: nagrywamy plik na dyskietkę pecetową, wkładamy ją do stacji ST i kopiujemy.

[w tym miejscu istotna uwaga: niektóre bootsektory antywirusowe na ST zapisują się na każdą dyskietkę włożoną do stacji. pecet już jej nie odczyta! warto więc albo się upewnić z jakiego dysku bootujemy system, albo używać do tego celu pustej dyskietki]

Schody zaczynają się dopiero w momencie, gdy mamy w ST stację DD a plik, który chcemy przenieść się na niej nie mieści, nawet po kompresji. Windows nie pozwala na formatowanie dyskietek na wybraną ilość ścieżek i sektorów, trzeba więc zejść do DOSa i pochylić się nad programem DOS Navigator [868 kB], najlepszym chyba menedżerem plików dla tego systemu. Navigator posiada wywoływaną kombinacją Shift-F7 opcję Format Disk. Wygląda to tak:

DOS Navigator v. 1.51 freeware, (c) RIT Labs

Jak widać dyskietkę DD można sformatować maksymalnie na 830 kB, co może nie jest niczym szczególnym w porównaniu z ST (niemal 900 kB), ale dla większości zastosowań wystarczy. Ważne jest jednak aby uaktywnić opcję Forced formatting (dokładnie tak jak na powyższym przykładzie). Po naciśnięciu Enter pecet przystąpi do formatowania i jeśli wszystko pójdzie dobrze, powinniśmy otrzymać dyskietkę o ponad 100 kB pojemniejszą niż standardowe DD, którą ST bez problemu odczyta i zapisze.

Sprawa jest o wiele prostsza jeżeli posiadamy kontroler HD o pojemności 1,44 MB. Dyskietki te można oczywiście również formatować na większą ilość ścieżek/sektorów, co pozwoli na przenoszenie z PC niemal wszystkiego (no, może z wyjątkiem MP3).

Nie polecam podpinania do PC twardego dysku od ST. Po ponownym podłączeniu go do naszego komputera, dysk nie będzie już widziany przez system. Pewnym wyjściem może tu być zainstalowanie MINTa, który bezboleśnie czyta pecetowe partycje i to w wielu formatach.

 

Obrazy dysku

 

Jak widać przenoszenie danych w plikach nie sprawia większych problemów. Co jednak począć, gdy zapragniemy pograć pod emulatorem w grę lub uruchomić demo? Tego typu oprogramowanie startowało z bootsektora a na dyskietce nie widać było żadnych plików (lub nie dało się ich odczytać). Rozwiązaniem tego problemu są tzw. "obrazy dysków", czyli pliki będące kompletną kopią dyskietki, wraz z zawartością wszystkich sektorów i ścieżek. Na ST istnieją w tej chwili dwa formaty takich plików: ST i MSA, z czego tak naprawdę standardem jest MSA.

Pliki w tym formacie powstają po potraktowaniu atarowskiej dyskietki programem Magic Shadow Archiver (najnowsza wersja to 2.3+ [24,1 kB]). Programik jest niewielki (na jednomegabajtowym ST mieści całą dyskietkę w RAMie, co uwalnia od wachlowania nimi), szybki i niezawodny.

MSA 2.32+ - przykład wzorowego codingu

Sposób postępowania jest prosty. Do stacji wkładamy dyskietkę, której obraz mamy nadzieję uzyskać, wskazujemy położenie pliku wynikowego (tutaj akurat znajdzie się on na dysku C:, ale równie dobrze może być to napęd B; jeżeli mamy tylko jedną stację system utworzy dysk logiczny, trzeba będzie jedynie zmienić dyskietkę, gdy program o to poprosi). Klikamy pole (Disk -> File) i po chwili mamy plik, który potem przenosimy do peceta. Format MSA posługuje się kompresją RLE (Run-Lenght Encoding), dlatego nie polecam wyłączania jej. Plik będzie mniejszy a emulatory i tak rozkompresują go w locie.

Jak widać na powyższym obrazku MSA pozwala również na dokonywanie konwersji w drugą stronę: z pliku (pobranego np. wcześniej z Internetu) na dyskietkę gotową do uruchomienia na ST. Sposób postępowania jest tu podobny, należy jednak zwrócić uwagę aby opcja "Protect Disk" była wyłączona (powoduje ona nagranie na dysk bootsektora antywirusowego, który zniszczy oryginalny bootsektor, z którego uruchamia się gra/demo). Jest to o tyle ważne, że program ma domyślnie ustawioną właśnie tę opcję - dobrze jest sobie wyrobić nawyk jej wyłączania. Polecam również uaktywnianie opcji "Format Disk" - konwersja potrwa wtedy nieco dłużej, ale nie trzeba będzie wcześniej formatować dyskietki.

Czy istnieje oprogramowanie, które na PC przekonwertuje dyskietkę atarowską do postaci pliku MSA/ST lub dokona operacji odwrotnej: z pliku na dyskietkę? Istnieje. Program nazywa się Makedisk (ostatnia wersja 1.5 [31,8 kB]) i pracuje w DOSie (uruchomi się także w oknie DOS pod Windows, ale Winda posługuje się buforowaniem ścieżek przy zapisie/odczycie, co może czasami powodować błędy).

Makedisk 1.51. Ostatnia wersja, która miała pracować pod DOSem. Niestety, wersja dla Windows już się nie ukazała...

Z moich doświadczeń wynika, że Makedisk do robienia obrazów dysku nadaje się średnio.W eilu przypadkach wyśwetla komunikat "track not found" i nie chce czytać dysku. O wiele lepiej idzie mu konwersja w drugą stronę: z pliku na dysk. Warto dodać, że Makedisk obsługuje oba formaty (MSA i ST), może też tworzyć obrazy pustych dysków, na które można potem pod emulatorem zapisywać różne rzeczy.

Obsługa - jak to w DOSie - wymaga trochę klepania w kalwiaturę. Programem steruje się, podając odpowiednie parametry w czasie startu. I tak:

 

/track xx - oznacza liczbę ścieżek na dysku

/sector xx - definiuje liczbę sktorów na ścieżce

/side x - określa liczbę stron na dysku

/auto - uwalnia od podawania liczby ścieżek i sektorów (zwykle działa)

/ignore - ignoruje błędy podczas konwersji

/overwrite - nadpisuje obraz dysku o tej samej nazwie

/slow - nakazuje programowi dokonywać konwersji sektor po sektorze

/drive x - nakazuje użyć konkretnej stacji (A: lub B:)

/msa - włącza konwersję do postaci pliku MSA

/read - konwersja z dysku do pliku

/write - konwersja z pliku do dysku

/create - stworzenie pustego obrazu dysku o podanej liczbie ścieżek, sektorów i stron

/clean - czyści wskazany obraz dysku

/format - nakazuje formatowanie dysku podczas konwersji plik->dysk

 

Istnieje możliwość sterowania Makediskiem z poziomu Windows, poprzez nakładkę na emulator PacifiST pn. Dragon [209 kB](wystarczy samo zainstalowanie Dragona).

PacifiST Dragon

Uwaga jednak na potencjalne błędy, jakie może wprowadzić Windows buforując ścieżki!

Czasami istnieje potrzeba przekonwertowania obrazu w formacie MSA do formatu ST. Przydaje się do niego Dragon (przedostatnia zakładka na obrazku powyżej), jak i mały dosowy programik MSA-to-ST [10,5 kB].

MSA-to-ST v. 1.3

Jego obsługa jest banalna, bo i parametry tylko dwa:

/Q - "cichy" tryb pracy (bez wyprowadzania komunikatów na ekran)

/O - nadpisuje istniejący już plik o tej samej nazwie

 

Zakończenie?

 

To co napisałem powyżej w zasadzie wyczerpuje temat przenoszenia danych pomiędzy ST i PC. "W zasadzie" ponieważ istnieje jeszcze możliwość transmisji plików poprzez kabel null-modem i odpowiednie oprogramowanie komunikacyjne. Przyznaję ze skruchą, że nigdy jeszcze czegoś takiego nie robiłem, ale przy najbliższej okazji...

Wszelkie uwagi i sprostowania mile widziane.

 

4.08.2001, Mr. Byte/TFTE Entertainment