podano do stołu

co nowego?

historia

sceny

sceny ST

polskiej sceny ST

ST vs Amiga

pliki

dema

dema polskie

emulatory

dodatki

recenzje

alfabetycznie

grupowo

inne

stt

technikalia

who the f**k is alice

linki

TFTE

strona grupy

historia sceny st

 

Crackers On Planet Earth

 

Zaczęło się w 1985 roku, roku w którym - przypomnijmy to młodzieży - na rynek trafił nowy model komputera firmy Atari - Sixteen/Thirty Two (tak, tak, skrót ST pochodzi od tego właśnie wyrażenia). Komputer był jak na owe czasy rewelacyjny, kosztował tyle co Commodore 64 ze stacja dysków a możliwościami przebijał maszyny Apple'a.

Nie trzeba było długo czekać na prawdziwą migrację z komputerów ośmiobitowych. Przede wszystkim z małego Atari, choć ze sceny C64 również przeszło wiele osób (o czym świadczy choćby żywy wciąż pośród muzyków sentyment do układu SID). Zalążki sceny ST pojawiają się najpierw w Niemczech i Holandii, później także we Francji i Wielkiej Brytani. Jest rok 1986.

Jak każda scena, także demośrodowisko ST zaczynało od łamania gier, od crackingu. W ciągu roku od debiutu ST pojawiło się ich już wiele, rosła też liczba użytkowników nowego komputera, którzy wcale nie mieli ochoty płacić za legalne oprogramowanie. Dzieciaki, które właśnie uczą się systemu i assemblera dostrzegają, że najszybciej sławę zdobywa się łamiąc jak najszybciej jak najnowszą grę. Sport ten uprawiają więc już min. Copy Service Stuttgart (CSS), B.O.S.S., The Exceptions (TEX), 42-Crew, Electronic Cracking Crew (ECC), The Sunny Boys (TSB), Watch Me Soft (WMS), The Untouchables, Black Widows Collection (BWC), GMC, HC-Crack (HCC), Connan The Barbar, Angels of Darkness, Disaster Area, Tsumoo. Osiemdziesiąt procent z nich to grupy niemieckie. Także w Niemczech organizowano pierwsze atarowskie Copy Parties - tzw. CSS Conventions - gdzie spotykała się cała europejska wierchuszka. Z czasem coraz większe znaczenie zaczęło mieć nie tyle złamanie gry (zabezpieczenia łamano już seryjnie, od ręki, crackerów nie dało się już niczym zaskoczyć), co intro poprzedzające taki "produkt". Zaczęto więc rywalizować na tym polu.

Scena przez cały czas się rozrastała. Na rynku roiło się od wszelakiej maści grup i grupek, konkurencja stawała się zabójcza. Pod koniec 1987 roku dwie duże grupy: 42-Crew i Mad Max Cooperation założyły pierwszą unię: The Blade Runners. W jej skład weszli: 42-Crew (cracking, intra), True Blue System (cracking, intra), Gigabyte Crew (intra), Mr. Atari (cracking), HCC (cracking, intra), TNT (oryginały), MMC (oryginały), Mr. Unknown, Syrius, Fusion, The Bozos, STSC (cracking, intra), Hotline, MCA, Ator (cracking). Dysponując taką siłą The Blade Runners z miejsca zdystansowało konkurencję i praktycznie zmonopolizowało cały rynek. Monopol trwał do wakacji '89, kiedy to powstało słynne The Union, stworzone przez The Exceptions (TEX; cracking, intra, muzyka dla całej sceny), Level 16 (intra), The Replicants (cracking), TNT Crew (cracking), TCB, XXX Int., Delta Force (cracking, intra), Softrunner Group (oryginały) i Howdy (cracking, oryginały).

To logo miało stać się słynne.

Następne miesiące to bezwzględna walka pomiędzy tymi dwoma potęgami. Łamano wszystko, co się ruszało i nie uciekało na drzewo ;) The Blade Runners byli szybsi, wydawali więcej nowości. Union łamało gry trudniejsze, lepiej zabezpieczone (znany przykład: Starglider 2). Członkowie The Union zaczęli również wypuszczać pierwsze dema: Best In Galaxy Demo (TEX), Amiga Demo (TEX), Fast Interesting New Large (TNT). Level 16 zabłysnął overscanem.

Tej bitwie z rosnącym zaniepokojeniem przyglądały się wielkie domy wydawnicze, które na wskutek morderczej rywalizacji pomiędzy doma uniami traciły całkiem spore pieniądze. W końcu czara goryczy się przelała i w klimatyzowanych gabinetach zapadły poważne decyzje. Dwie duże firmy: Data Becker i Ariolasoft podały sobie ręce i wydały bezwzględną wojnę crackerom. Do historii przeszły działania wynajętego przez nie prawnika, który posługiwał się pseudonimem "FRH von Gravenreuth". Zamieszczał on w prasie ogłoszenia o takiej mniej więcej treści: "Kupię lub wymienię najnowsze gry. Kontakt:". Po otrzymaniu oferty ze strony swappera którejś z grup, pan FRH przekazywał jego dane policji. Po kilku dniach do drzwi delikwenta pukało kilku smutnych panów w prochowcach, taszczących ze sobą ciężkie działa nabite odpowiedniej wagi argumentami (30 nielegalnych kopii potrafionow wycenić na 100.000 marek). To wszystko oczywiście miało jedynie na celu przestraszenie klienta i skłonienie go do podpisania papierka (tzw. Abamhnung), w którym cracker zobowiąywał się do zaprzestania swojej zbrodniczej działalności i zapłacenia odszkodowania w wysokości od tysiąca do dwóch tysięcy marek). Płacili oczywiście rodzice, więc trudno im się dziwić że po takiej przygodzie zakładali na komputer całkowity szlaban. Crackerzy zostali zdziesiątkowani.

Union zaprzestało crackingu niemal natychmiast, The blade Runners kontynuowali swoją działalność przez jakieś pół roku. Cała impreze po prostu przestawała być opłacalna, choć oczywiście zabezpieczenia gier łamano nadal, choć teraz już bardziej "dla sportu". Scena przerzuciła się na dema. Zaczynała się nowa era.

 

Nowa era

 

...rozpoczęła się w okresie rozkwitu crackingu. Pierwsze demo powstało w październiku 1987 roku, jego twórcą był Eckhard Gruse. Tytuł: "Grusel Demo" (zaraz po nim powstało jeszcze "Grafik- & Sound- Demo" tego samego autora). Niemal równocześnie ukazały się "Shiny Bubbles" i "Fuji Boink" grupy Xanth FX.

Za pierwsze "prawdziwe" demo uważana jest produkcja "READ_ME.PRG" kultowej grupy TEX (The Exceptions) za którą nastąpiły dwie kolejne: "Little Music Demo" i "Little Colour Demo".

READ_ME.PRG - pierwsze "prawdziwe" demo na ST. Z dzisiejszej perspektywy żenada ;))

 

Mr. Byte/TFTE Entertainment [12.07.2001, v. 1.0]